Jest to jeden z nielcznych polskich filmów grozy/horrorów, który dorównuje kinu amerykańskiemu lat 80 tego samego gatunku, a mianowicie filmom: Piątek 13-go, Koszmar z Ulicy Wiązów lub Halloween. Muzyka Jerzego Matuli w Wilczycy jest genialna i idealnie pasuje do nakręconych scen. Fabuła nie jest płytka lub kiczowata. Krzysztof Jasiński jako Kacper Wosińki to naprawdę bardzo dobra postać. Senny klimat z każdą minutą potęguje gęstą atmosferę niepewności i grozy.
Ocena: 10 orłów na 10

Komentarze
Prześlij komentarz