Piątek trzynastego w Polsce: recenzja filmu "Wilczyca"



Wilczyca to film w reżyserii Marka Piestraka z 1983 roku, czyli z czasów stanu wojennego. Akcja umiejscowiona jest w polskich realiach XIX wieku. Jest to posępna historia Maryny, kobiety która z powodu odtrącenia przez męża sprzedała duszę diabłu i zaczęła parać się magią. Maryna miała za złe małżonkowi, że unikał przebywania w domu i nazwał ją suką.

Jest to jeden z nielcznych polskich filmów grozy/horrorów, który dorównuje kinu amerykańskiemu lat 80 tego samego gatunku, a mianowicie filmom: Piątek 13-go, Koszmar z Ulicy Wiązów lub Halloween. Muzyka Jerzego Matuli w Wilczycy jest genialna i idealnie pasuje do nakręconych scen. Fabuła nie jest płytka lub kiczowata. Krzysztof Jasiński jako Kacper Wosińki to naprawdę bardzo dobra postać. Senny klimat z każdą minutą potęguje gęstą atmosferę niepewności i grozy.


Ocena: 10 orłów na 10


Komentarze