"Sala samobójców. Hejter" to film Jana Komasy z 2020 roku. Opowiada on o Tomku (Maciej Musiałowski), czyli byłym studencie prawa, który zrobi wszystko by dostać w swoje ręce Gabi (Vanessa Aleksander). By zaimponować dziewczynie podejmuje coraz bardziej radykalne działania, które pociągają za sobą trudne decyzje, które musi podjąć.
Generalnie film jest karykaturą warszawskiej sceny politycznej, która podzielona jest w nim na skrajną lewicę i skrajną prawicę. Tomek manipuluje tymi stronami by osiągnąć swoje cele.
W postać Pawła Rudnickiego, czyli przedstawiciela filmowej lewicy wciela się Maciej Stuhr i wychodzi mu to całkiem dobrze. Na pochwałę zasługuje również główna rola Macieja Musiałowskiego. Reszta aktorów jest średnia w swoim fachu i widać to szczególnie w wielu sztucznych dialogach. Sam film jest wręcz pozbawiony emocji. Nie wiem czy jest to specjalny zabieg czy wina samych aktorów.
Trochę ciężko było mi wytrwać do samego końca, ale muszę przyznać, że "Sala samobójców. Hejter" nie był nudnym filmem. Z pewnością reprezentuje on niższy poziom od poprzedniego filmu Jana Komasy, czyli "Bożego Ciała".
Ocena: 6 orłów na 10

Komentarze
Prześlij komentarz