Racjonalizm lub kabała: recenzja filmu "Rękopis znaleziony w Saragossie"


Alfons van Worden trzymający rękopis obok dwóch muzułmańskich księżniczek
Alfons van Worden trzymający rękopis obok dwóch muzułmańskich księżniczek

"Rękopis znaleziony w Saragossie" to film z 1964 roku w reżyserii Wojciecha Hasa. Głowną rolę Alfona odgrywa w nim znany aktor czasów PRL, czyli Zbigniew Cybulski. W filmie pojawiają się również tak znani aktorzy jak Leon Niemczyk odgrywający rolę Cygana, Franciszek Pieczka w roli Paszeko, bardzo młody Ryszard Kotys (przyszły Marian Paździoch z Kiepskich) w roli epizodycznej i sławny Pawlak - Wacław Kowalski. 

Początkowe statyczne sceny z ujmującymi zdjęciami są niezwykle skąpe w muzykę (skomponowaną przez Krzysztofa Pendereckiego). Zabieg ten pobudza w oglądającym poczucie tajemniczości, ale nie wywołuje on grozy typowej amerykańskim horrorom.

Często wspominany jest Szatan i opętania różnych postaci, a historie powoli zaczynają zmieniać tor i przeskakują na innych bohaterów. Część 1 filmu z pewnością jest najbardziej zbliżona do dzieł takich jak "Wzgórza mają oczy" lub "Noc żywych trupów". Oczywiście sama koncepcja z książki Jana Potockiego powstała ponad 150 lat przed tymi filmami.

Główny bohater przy szubienicy - ilustr. Sławomir Chrystow


Rękopis znaleziony w Saragossie nabiera tempa dopiero po pierwszej godzinie seansu, kiedy to powoli wytworzone wątki zaczynają się wyjaśniać, ale tylko do czasu przybycia Cygana, który poniekąd rujnuje całą atmosferę przeciągającą się historią romantyczną z Madrytu. Koniec końców historia ta niewiele wnosi do życia głównego bohatera - Alfonsa.

Rękopis został pozbawiony rozbudowanej warstwy filozoficznej obecnej w książce Potockiego. Wydaje się, że jej brak w płaszczyźnie fabularnej (akcji, dialogach) jest rekompensowany w obrazie. Wiele myśli z książki zostało w nim zaszyfrowanych. W książce Jana Potockiego czytamy: "w hebrajskim każda litera jest liczbą, każdy wyraz przemądrą kombinacją, każde zdanie straszliwą formułą, która, gdy ją kto potrafi wymówić z potrzebnym przydechem i akcentem, z łatwością może poruszyć góry i osuszać rzeki. (…) Słowo wprawia w ruch powietrze i umysł, działa na zmysły i duszę zarazem (…) słowo jest koniecznym pośrednikiem między materią a wszelkim umysłem".


młody Ryszard Kotys i Wacław Kowalski jako słudzy ojca Alfonsa
młody Ryszard Kotys i Wacław Kowalski jako słudzy ojca Alfonsa


Mam nadzieję, że w przyszłości polska kinematografia obdaruje nas wersją ekranizacji tej książki trwającą maksymalnie dwie godziny i potrafiącą przekazać w identyczny sposób to samo zakończenie, ale tym razem w kolorze.

Warto również wspomnieć, że recenzowany film jest bardzo doceniany w USA, w tym przez samego wybitnego reżysera Martina Scorsese.


Ocena: 7 orłów na 10

Komentarze