Dylematy Kmicica: recenzja filmu "Potop Redivivus"


"Potop Redivivus" to skrócona i odrestaurowana cyfrowo wersja filmu Jerzego Hoffmana z 1974 roku wypuszczona do kin w 2014 roku.

Niestety film zaczyna się od głupkowatych i tandetnych scen pijaństwa, w których dialogi są po prostu nie do zniesienia z powodu ich żenującego wydźwięku. Na dobre sceny trzeba poczekać około 30 minut (z 3 godzin całego filmu). Jedną z tych lepszych scen na początku jest pojedynek Kmicica z Wołodyjowskim, przemarsz wojsk szwedzkich, a następnie przedstawienie chaty łowieckiej, w której skrywa się Kiemlicz z synami.

Pomimo dobrej rekonstrucji cyfrowej do jakości 1080p film niestety opatrzony jest w bardzo zły montaż i przeskakuje zbyt mocno pomiędzy wątkami, więc niedoświadczony widz może się łatwo pogubić w tym co się w nim w ogóle dzieje. Chyba jednak nie da się skrócić pierwotnej wersji 4.5 godzinnej do tylko 3 godzin.

Wycięty w Redivivus został wątek Brauna (sługi księcia Bogusława), który pomógł Oleńce w ucieczce z zamku w Taurogach. Skrócona została także scena tańca Bogusława z Oleńką i niektóre sceny dialogowe. W oryginale dopiero w 3 godzinie umiera Janusz Radziwiłł, a w tym samym czasie Redivivus już się kończy, co pokazuje, że tych wyciętych scen dialogowych było znacznie więcej i to one budowały logiczną chronologię całego tworu, której brak w Redivivus.

Oryginalny "Potop" został nominowany do Oscara w 1975 roku w kategorii "najlepszy film nieanglojęzyczny" i wygrał 3 Złote Lwy w 1974 roku.


Ocena wersji oryginalnej: 8 orłów na 10

Ocena wersji skróconej: 7 orłów na 10


Komentarze

  1. Wersja cyfrowa jest ładna ale wycięcie scen powoduje, ze jest tengo filmu nie da się oglądać. Powinno się zakazać puszczania tego filmu bo robi krzywdę oryginałowi.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz