Powstańczy impas: recenzja filmu "Kos"


"Kos" to film z 2023 roku w reżyserii Pawła Maślony i według scenariusza Michała Zielińskiego. Przedstawia fabularyzowane pierwsze chwile powrotu Tadeusza Kościuszki z Drezna do I Rzeczpospolitej i jego ucieczkę przed kawalerią rosyjską oraz końcową organizację powstania w okolicach Krakowa.

Pierwsze co mocno rzuca się w oczy to zielony filtr na obrazie wyjęty wprost z jakiegoś horroru lub thrillera i takie też są pierwsze sceny tego filmu przepełnione dziwnością i przemocą. Wysokiej jakości obraz ujawnia wszystkie niedoskonałości zewnętrzne postaci, film jest trochę jak "Diabeł" z 1972 roku, ale mocno "odpicowany".

Scenografia i kostiumy są wręcz doskonałe, ale to nie wystarczy. Szlachta jest tu przedstawiona raczej jako głupawa, a chłopi w sumie bezmyślni. Jedyną pozytywnie przedstawioną postacią jest oczywiście Kościuszko i jego pomocnik. Szkoda tylko, że sam film nie przedstawia scen z Insurekcji Kościuszkowskiej ani żadnej większej bitwy.


Ocena: 8 orłów na 10


Komentarze